Thursday, 12 September 2013

Catrice Camouflage Cream - mały geniusz.


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją korektora z Catrice. Kupiłam go 3 miesiące temu, bez czytania jakichkolwiek recenzji na jego temat. Po prostu potrzebowałam kryjącego korektora pod oczy. Zakupiony w drogerii Hebe za ok. 13 zł z początku sprawiał mi trochę problemów i żałowałam, że go kupiłam. Jednak okazało się, że popełniam błąd podczas aplikacji.


Jak widać opakowanie jest wzorowane na korektorze z MACa. Różnica jest taka, że to jest odkręcane, a nie na zawiasy. Jest solidne, z plastiku, napisy nie ścierają się po paru użyciach.
Producent daje nam 3 gramy korektora, które od pierwszego otwarcia mają ważność 6 miesięcy. Jak dla mnie to troszkę za mało czasu na jego zużycie, przez jego konsystencję, o której zaraz co nieco napiszę.


Posiadam odcień 020 Light Beige.Jest to piękny beż, z żółtym pigmentem. Zero różowego. Idealny do zakrycia sińców pod oczami. Neutralizuje je nie tylko kryciem ale też właśnie kolorem. Dlatego przy aplikacji nie potrzeba go aż tak dużo. Jest to środkowy z 3 dostępnych, w które zaopatrzę się jak będę w Polsce.


Konsystencja jest woskowa i zbita. Jest bardzo gęsty, dlatego tak długo się go zużywa. Koncentracja produktu jest duża. I warunkuje to jego duże krycie. Przez to, że mamy do czynienia z woskowatym produktem, trzeba go od razu zagruntować pudrem, ponieważ przy cieplejszej pogodzie, zaczyna się "topić".



No i teraz czas na korektor w akcji. Lewa strona bez, prawa z. Jak widać na zdjęciu, korektor ma ładne krycie, wygląda naturalnie.
I teraz moja rada przy aplikowaniu. Najlepiej nakładać palcem, niewielką ilość produktu. Rozgrzeje się pod wpływem ciepła palca i lepiej wtopi w skórę. I przypominam, że pod oczy należy nakładać niewielką ilość produktu. Co do niedoskonałości i wyprysków, kryje je bardzo przyzwoicie, ale nie tak bardzo jak słynny korektor z Collection 2000. Mimo, na niewielkie zmiany czy pojedyncze zaczerwienienia, warto wypróbować.
Nie zmienia koloru po nałożeniu - nie ma tendencji do ciemnienia.
Dodatkowo cena jest zachęcająca, a o wydajności nie wspomnę.

Co wy sądzicie o tym produkcie? Używałyście go kiedyś? Dajcie znać w komentarzach.

4 comments:

  1. :O Mega to krycie. Muszę go koniecznie kupić! Teraz mam jakiś płynny z Delia, ale nie kryje aż tak dobrze. Czekam na nowy post :)
    Blog modowy What is in the hat? KLIK!/Bloglovin

    ReplyDelete
  2. też go mam, niestety dla mnie jest odrobinę zbyt żółty, ale krycie ma bardzo dobre:)

    greeneyesinmakeup@blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Widzę, że krycie bardzo dobre! Zwrócę uwagę na ten korektor z Catrice przy najbliższych zakupach. :)

    ReplyDelete
  4. słyszałam o nim wiele dobrego :) pewnie kupię, sprawdzi się na jesień :)

    ReplyDelete